„Włosy stają dęba, po skórze przechodzą ciarki, a w oczach pojawiają się łzy szczęścia” – tak trener Daniel Witan opisuje emocje towarzyszące wyścigom jego podopiecznych.
Sukcesy młodych pływaków z UKS 2 Góra Kalwaria to jednak nie przypadek, lecz wynik przelanych litrów potu, żelaznej dyscypliny, setek przepłyniętych kilometrów i zaufania budowanego latami. Z okazji zbliżającego się 5-lecia klubu rozmawiamy o początkach trenerskiej pasji, przełamywaniu barier, radzeniu sobie z porażkami oraz wielkich marzeniach, które w małym mieście stają się rzeczywistością.
Sportowa Góra Kalwaria: Od kiedy zajmuje się Pan trenowaniem i jak w ogóle rozpoczęła się Pana przygoda z pływaniem?
🗣 Daniel Witan: Trenowaniem zajmuję się od 13 lat. Moja przygoda z pływaniem rozpoczęła się w Warce – kiedy miałem 7 lat, rodzice zapisali mnie do szkółki pływania, prowadzonej wtedy, jak i teraz, przez Marcina Banacha. W krótkim czasie zostałem przeniesiony do starszej grupy – byliśmy mocną ekipą, a nasz instruktor zaproponował rodzicom założenie klubu pływackiego. Tak powstał UKS Olimpic Warka. I to właśnie tam w wieku 17 lat rozpocząłem pracę trenera z rocznikiem 2004/2005.
Sportowa Góra Kalwaria: Jakie to uczucie stać na brzegu basenu i patrzeć, jak Pana podopieczni płyną po medal? Co wtedy dzieje się w głowie trenera?
🗣 Daniel Witan: To są emocje, których nie da się opisać. Włosy stają dęba, a po skórze przechodzą ciarki, czasem pojawiają się łzy szczęścia. Spełnienie, duma i poczucie, że wspólnie z zawodnikiem zrobiliśmy świetną robotę – to są uczucia, które rekompensują wszelkie trudności napotykane po drodze.
Sportowa Góra Kalwaria: Pamięta Pan ten moment, w którym po raz pierwszy pomyślał: „Mamy w UKS 2 naprawdę mocną ekipę”?
🗣 Daniel Witan: Tak, to nie było dawno. Podczas Międzywojewódzkich Drużynowych Mistrzostw Młodzików 13-letnich nasi zawodnicy zajmowali wysokie miejsca, zdobywali kwalifikacje do Zimowych Mistrzostw Polski 13-latków, a nasza sztafeta plasowała się w pierwszej czterdziestce w kraju. W tym wieku w pływaniu mamy ogromną liczbę dzieci uprawiających ten sport – w imprezie bierze udział blisko 300 klubów sportowych, a wśród nich my: dzieciaki z małego miasta z wielkimi marzeniami.
Sportowa Góra Kalwaria: Śledząc Wasz profil na Facebooku, widać, że sezon startowy trwa w najlepsze. Z których ostatnich zawodów wróciliście najbardziej dumni, ile medali udało się Wam do tej pory wywalczyć i które smakowały najbardziej?
🗣 Daniel Witan: Policzenie wszystkich zdobytych medali to bardzo trudne zadanie. Po drodze do zawodów głównych startujemy w kilku imprezach miesięcznie i z każdej przywozimy jakieś krążki. Najbardziej dumni jesteśmy właśnie z Międzywojewódzkich Drużynowych Mistrzostw Młodzików 13-letnich, gdzie podczas I rundy Lena Niedziałek zdobyła srebrny medal na dystansie 100 m stylem motylkowym. Póki co to największe osiągnięcie naszego klubu, jednak nadchodzący sezon zapowiada się bardzo owocnie.
Sportowa Góra Kalwaria: Medale medalami, ale trenerzy często powtarzają, że cieszą ich przede wszystkim „życiówki”. Jak to wyglądało u Was na ostatnich mistrzostwach – czy dzieciaki pobiły swoje rekordy?
🗣 Daniel Witan: Pracując nad układaniem planu treningowego, skupiam się na tym, aby szczyt formy przychodził właśnie podczas zawodów głównych – Mistrzostw Polski. To właśnie wtedy zajmujemy najwyższe miejsca w tabelach progresu. Podczas ostatnich mistrzostw 14-latków pod względem progresu uplasowaliśmy się na 4. miejscu w kraju.
Sportowa Góra Kalwaria: Pływanie to sport, który wymaga gigantycznej dyscypliny. O której zawodnicy zaczynają treningi, ile godzin spędzają w wodzie i jak udaje się to wszystko pogodzić ze szkołą?
🗣 Daniel Witan: Na poziomie szkoły podstawowej trenujemy 5-6 razy w tygodniu. Dwa treningi realizowane są podczas lekcji w klasach sportowych, a kolejne w ramach zajęć UKS-u w godzinach popołudniowych. Te szkolne rozpoczynają się o 7:50 i 12:30, a popołudniowe o 15:30. Tygodniowo zawodnicy spędzają w wodzie od 7,5 do 9 godzin. Miesięcznie przepływają w młodszych grupach około 40 kilometrów, a w starszych 60–70 kilometrów. Pogodzenie tego z nauką nie jest proste, ale dzięki zaangażowanym rodzicom i dobrze ułożonemu planowi lekcji nasi zawodnicy opanowują szkolne zagadnienia na równie wysokim poziomie co pływanie.
Sportowa Góra Kalwaria: Jak reagujecie, gdy przychodzi słabszy dzień lub gorszy start? Jak przekuć porażkę na zawodach w motywację do dalszej pracy?
🗣 Daniel Witan: Słabszy dzień zdarza się każdemu, niezależnie od wieku. W takie dni staram się nie wywierać presji i nie mieć pretensji do zawodników. Zawodnik zawsze usłyszy ode mnie dobre słowo, krótką analizę i zapewnienie, że to tylko chwilowa słabość. W kolejnych dniach analizujemy szczegółowo przygotowania, pracę na treningach, a także popełnione błędy techniczne. Myślę, że to dobry sposób na to, by nie demotywować młodych zawodników – wesprzeć psychicznie, a gdy emocje opadną, przeanalizować sytuację, znaleźć błędy oraz to, co było dobre, i wrócić do pracy z nadzieją na poprawę przy kolejnej okazji.
Sportowa Góra Kalwaria: W tym roku UKS 2 świętuje swoje 5-lecie! Gdy spogląda Pan wstecz na ten czas, z czego jest Pan najbardziej dumny i w jaki sposób planujecie uczcić ten wyjątkowy jubileusz?
🗣 Daniel Witan: Chyba nie ma rzeczy, z której nie byłbym dumny, mówiąc o pracy klubu – z roku na rok rozwijamy się, wprowadzamy nowe rozwiązania i przyciągamy coraz więcej chętnych. Jubileusz będziemy świętować podczas zawodów pływackich, które odbędą się 21 listopada 2026 r., a także podczas turnieju siatkarskiego – bo nasz klub to nie tylko pływanie. Prowadzimy również sekcję siatkarską, za którą odpowiedzialny jest pan Piotr Tabor.
Sportowa Góra Kalwaria: Patrząc w przyszłość – jakie jest największe marzenie UKS 2 Góra Kalwaria na najbliższy sezon?
🗣 Daniel Witan: Myślę, że cel jest podobny dla wszystkich pływaków – Finał Mistrzostw Polski. W kategorii juniorów Mistrzostwa Polski dzielą się na poranne eliminacje i popołudniowe finały, do których kwalifikuje się 20 najszybszych zawodników i zawodniczek z każdej konkurencji. Pierwsza dziesiątka z eliminacji trafia do finału A i to oni walczą o medale, a druga dziesiątka tworzy finał B i walczy o miejsca od 11. do 20.
Sportowa Góra Kalwaria: I na koniec: gdyby miał Pan w jednym zdaniu zachęcić dziecko lub rodzica, który waha się, czy przyjść na pierwszy trening – co by Pan powiedział?
🗣 Daniel Witan: Daj dziecku szansę doświadczyć przygody życia, która nauczy je dyscypliny, ukształtuje w nim niezłomny charakter i zapewni przyjaźnie na całe życie.
Pięć lat UKS 2 Góra Kalwaria to nie tylko medale, rekordy i kolejne miejsca w tabelach. To przede wszystkim setki godzin spędzonych na treningach, dzieci, które uczą się wytrwałości, rodzice, którzy wspierają je na każdym kroku, i trenerzy, którzy każdego dnia pomagają im uwierzyć, że mogą sięgnąć jeszcze dalej. A skoro dziś dzieciaki z Góry Kalwarii potrafią rywalizować z najlepszymi w kraju, trudno nie uwierzyć, że najlepsze dopiero przed nimi. Kibicujemy całej drużynie w nadchodzącym sezonie, życząc kolejnych rekordów życiowych i upragnionych finałów Mistrzostw Polski!
Fot. Facebook / UKS Olimpic Warka












Dodaj komentarz