Jakub Pielak, napastnik K.S. Nadstal, ponownie zmaga się z kontuzją. Zawodnik, który po poważnym urazie kolana i długiej rehabilitacji wrócił do gry, znów musi zrobić sobie przerwę. Tym razem problem dotyczy stawu skokowego. Jak sam przyznaje, szanse na występ w pozostałych meczach rundy są niewielkie.
Udany powrót po urazie kolana
Pielak dołączył do Nadstalu na zasadzie wypożyczenia z LZS Wisła Dziecinów. Kibice Krzaków Czaplinkowskich zdążyli już poznać jego możliwości. W rundzie jesiennej sezonu 2025/2026 wystąpił w siedmiu spotkaniach, w których zdobył cztery bramki. Dobrą passę przerwała poważna kontuzja kolana, która wykluczyła go z gry w drugiej części sezonu. Napastnik przeszedł długą rehabilitację i stopniowo odbudowywał formę, by ponownie pomóc drużynie na boisku. Niestety, powrót do piłki nie przebiega tak, jak wszyscy by sobie tego życzyli.
Kolejny uraz i kolejna przerwa
Jakub opowiedział nam, jak doszło do kolejnej kontuzji. Podczas meczu próbował przyjąć górną piłkę i ustawić się do zagrania lewą nogą. W tym momencie rywal uderzył go w lewe kolano od zewnętrznej strony. Zawodnik poczuł nagły, silny ból w stawie skokowym. Jak wyjaśnia, problem dotyczy tej samej kostki, z którą zmagał się już wcześniej. Tym razem doszło do skręcenia i ponownego naderwania struktur stawu.
– Tak dopiero co wróciłem z kontuzji zerwanego ACL, ale chwilę wcześniej to sama kostka i ten sam problem. Niestety doszło do skręcenia i naderwania stawu ponownie – relacjonuje zawodnik.
Kolejny uraz oznacza konieczność przerwania gry i skupienia się na powrocie do pełnej sprawności.
Kiedy powrót?
– Do treningu wrócę, jak dobrze pójdzie, od pięciu do sześciu tygodni, a do meczów od ośmiu do dziesięciu. Zobaczymy, co będzie dalej, ale myślę, że już są bardzo marne szanse, że zagram jeszcze w tej rundzie – mówi Jakub.
Teraz najważniejsze jest spokojne przejście przez rehabilitację i odzyskanie pełnej sprawności. Jakubowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, a przede wszystkim tego, by kolejny powrót na boisko był już bez przykrych niespodzianek.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę!
Portal Sportowa Góra Kalwaria redagujemy w 100% z pasji do lokalnego sportu. Twój wspierający gest pomaga nam opłacać serwery, dojazdy na mecze i rozwijać sprzęt fotograficzny oraz wideo!







Dodaj komentarz