„Karate potrafi przełamywać wiele ograniczeń”. Eryk Zdybicki o para-karate, mistrzowskich tytułach i marzeniu o igrzyskach

Karate zaczęło się dla niego jako forma rehabilitacji. Dziś jest ważną częścią jego życia, sposobem na rozwijanie sprawności, a przede wszystkim sportem, w którym osiągnął już wiele. Eryk Zdybicki, zawodnik Akademii Karate ZAZEN i mieszkaniec naszej gminy, ma na koncie trzy tytuły mistrza Polski w para-karate. Teraz przygotowuje się do kolejnego dużego wyzwania – 8. Open Inclusive I-Karate Global World Championship w Budapeszcie.

W rozmowie z „Sportową Górą Kalwarią” Eryk opowiada o początkach swojej przygody z karate, przygotowaniach do zawodów, stresie podczas startów i ogromnej roli rodziny. Mówi także o tym, czym jest dla niego kata, skąd wzięło się marzenie o igrzyskach paraolimpijskich oraz dlaczego uważa, że karate jest sportem dla każdego.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jak zaczęła się Twoja przygoda z karate i co sprawiło, że zostałeś przy tym sporcie na dłużej?

🗣 Eryk Zdybicki: Gdy miałem 11 lat, tata zaprowadził mnie na pierwszy trening karate. Początkowo traktowaliśmy je przede wszystkim jako formę rehabilitacji przy mojej niepełnosprawności ruchowej. Z czasem karate bardzo mi się spodobało jako sport, a dodatkowo zauważyłem, jak pozytywnie wpływa na moją sprawność. Pomaga mi w tym do dziś.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jak trafiłeś do Akademii Karate ZAZEN i co zdecydowało, że właśnie tutaj chciałeś kontynuować treningi?

🗣 Eryk Zdybicki: W lutym 2022 roku wspólnie z moimi rodzicami założyliśmy Akademię Karate ZAZEN w miejscowości Krzaki Czaplinkowskie. Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym możemy przekazywać wiedzę o karate dzieciom, młodzieży, dorosłym, a także osobom z niepełnosprawnościami.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Co karate daje Ci poza samym sportem i rywalizacją?

🗣 Eryk Zdybicki: Ze względu na moją niepełnosprawność nie mogę rywalizować w kumite, dlatego skupiam się na kata, czyli układach formalnych. Kiedy wykonuję kata, czuję się spokojny i bardzo wyluzowany. Dla mnie jest to swego rodzaju medytacja w ruchu i forma rehabilitacji.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jesteś zawodnikiem para-karate. Jak wygląda Twoje przygotowanie do zawodów i czy różni się ono od przygotowań innych zawodników?

🗣 Eryk Zdybicki: Tak, różni się przede wszystkim tym, że przygotowuję się wyłącznie do kata, a nie do kumite. Przygotowania zaczynam około dwóch miesięcy przed zawodami. Trenuję wtedy mniej więcej 2–3 godziny dziennie, skupiając się głównie na szlifowaniu kata i najmniejszych szczegółów wykonania.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Masz na koncie trzy tytuły Mistrza Polski. Który z tych sukcesów wspominasz najlepiej i dlaczego?

🗣 Eryk Zdybicki: Najlepiej wspominam pierwszy tytuł mistrza Polski. Był dla mnie ogromnym przełomem, bo pokazał mi, że lata treningów naprawdę przynoszą efekty i że mogę skutecznie rywalizować na wysokim poziomie. Kolejne tytuły były już potwierdzeniem, że ten pierwszy sukces nie był przypadkiem.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Co czujesz w momencie wejścia na matę podczas zawodów? Jest stres, koncentracja, adrenalina?

🗣 Eryk Zdybicki: Przede wszystkim stres – i to taki, który czasami naprawdę ciężko opanować. Staram się jednak po wejściu na tatami odciąć od tego, co dzieje się dookoła, i skupić wyłącznie na swoim kata.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Czy po osiągnięciu dużych sukcesów pojawia się dodatkowa presja, żeby na kolejnych zawodach ponownie być najlepszym?

🗣 Eryk Zdybicki: Zdecydowanie tak. Po kolejnych sukcesach oczekiwania są coraz większe, również te, które sam sobie stawiam. Staram się jednak pamiętać, że najważniejsze jest wykonanie swojego zadania najlepiej, jak potrafię.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jak dużą rolę w Twoim rozwoju odgrywają trenerzy, rodzina i osoby, które wspierają Cię na co dzień?

🗣 Eryk Zdybicki: Ogromną, naprawdę ciężko to nawet opisać. Moim głównym trenerem jest mój tata, ale razem z nami trenuje również moja mama. Karate jest więc u nas mocno związane z rodziną i bez ich wsparcia moja droga wyglądałaby zupełnie inaczej.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jak wygląda atmosfera podczas treningów w Akademii Karate ZAZEN?

🗣 Eryk Zdybicki: Jest bardzo różnorodnie. Trenują z nami dzieci, młodzież, dorośli, osoby początkujące i bardziej zaawansowane, a także osoby z niepełnosprawnościami. Chcemy, żeby każdy czuł się częścią grupy. Potrafimy ciężko trenować, ale jednocześnie zachowujemy rodzinną i przyjazną atmosferę.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Czy Twoim zdaniem karate jest sportem dla każdego – również dla osób, które nigdy wcześniej nie miały kontaktu ze sztukami walki?

🗣 Eryk Zdybicki: Zdecydowanie tak. Każdy kiedyś zaczynał od pierwszego treningu i podstaw. Karate można dostosować do wieku, możliwości i celu konkretnej osoby, dlatego uważam, że naprawdę każdy może w nim znaleźć coś dla siebie.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Co powiedziałbyś osobie z niepełnosprawnością, która chciałaby rozpocząć treningi, ale ma obawy, czy sobie poradzi?

🗣 Eryk Zdybicki: Powiedziałbym: po prostu zacznij i zobacz przez jakiś czas, jak się z tym czujesz. Nie trzeba od razu umieć wszystkiego. Z własnego doświadczenia wiem, że karate potrafi przełamywać wiele ograniczeń, które wcześniej wydawały się nie do pokonania.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Czy pamiętasz moment, w którym pomyślałeś: „naprawdę mogę osiągnąć w tym sporcie coś dużego”?

🗣 Eryk Zdybicki: Tak. Już w 2015 roku zacząłem myśleć o tym, że kiedyś chciałbym wystartować na igrzyskach paraolimpijskich. Wtedy był to bardzo odległy cel, ale właśnie wtedy pojawiło się pierwsze duże marzenie związane z karate.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jakie są Twoje najważniejsze cele na najbliższe miesiące?

🗣 Eryk Zdybicki: Najbliższym dużym celem są Mistrzostwa Świata Inclusive Karate Federation, które odbędą się 3 października 2026 roku w Budapeszcie. Teraz właśnie na tym starcie skupiam swoją uwagę i przygotowania.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Czego chciałbyś jeszcze dokonać w karate, czego do tej pory nie udało Ci się osiągnąć?

🗣 Eryk Zdybicki: Moim największym marzeniem jest wystartować w karate na igrzyskach paraolimpijskich. Chciałbym również wystąpić na mistrzostwach świata w karate olimpijskim w swojej kategorii. To są cele, które cały czas motywują mnie do dalszej pracy.


❓ Sportowa Góra Kalwaria: Na koniec – dlaczego warto przyjść na pierwszy trening do Akademii Karate ZAZEN?

🗣 Eryk Zdybicki: Po pierwsze, karate to świetny sposób na poprawę sprawności fizycznej, koordynacji i ogólnej kondycji. Po drugie, uczy systematyczności, dyscypliny, koncentracji i pewności siebie. Po trzecie, treningi są również okazją do poznania nowych osób i aktywnego spędzania czasu. Po czwarte, karate może trenować praktycznie każdy – dzieci, młodzież, dorośli, a także osoby z niepełnosprawnościami. Dlatego warto po prostu przyjść na pierwszy trening, spróbować i samemu przekonać się, czy karate jest sportem dla siebie.


Na zakończenie

Dla Eryka karate zaczęło się jako sposób na pracę nad sprawnością. Z czasem stało się jednak czymś znacznie większym – sportową pasją, przestrzenią do rozwoju i drogą prowadzącą do kolejnych ambitnych celów.

Trzy tytuły mistrza Polski są już częścią jego sportowej historii. Teraz przed nim kolejne wyzwanie – mistrzostwa świata w Budapeszcie.

Dziękujemy Erykowi za rozmowę, szczerość i podzielenie się swoją historią. Trzymamy kciuki za jego start oraz realizację kolejnych sportowych marzeń.

A przede wszystkim – powodzenia 3 października w Budapeszcie!

Akademia Karate ZAZEN

Więcej informacji o treningach i działalności Akademii Karate ZAZEN można znaleźć na stronie:

www.akademiazazen.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *