Obecność na lokalnych wydarzeniach sportowych to dla nas nie tylko praca dziennikarska i fotograficzna, ale przede wszystkim czysta pasja. W sobotę, 17 października, podczas 3. Biegu Ucieknij Depresji, nasz portal miał swoją bezpośrednią reprezentację na trasie 5 km – barwy Sportowej Góry Kalwarii z dumą reprezentowała Ola!
Mimo wymagających warunków atmosferycznych i słynnego podbiegu pod ulicę Lipkowską, nasza redakcyjna koleżanka ukończyła bieg z wynikiem 30:58, ustanawiając swój osobisty rekord po niedawnej kontuzji!
Sprawdźcie, jak bieg wyglądał z perspektywy zawodnika – oto relacja Oli:
„Organizacja przebiegła płynnie, bez opóźnień, a do tego nie zabrakło muzyki. Fajnie, że w pakietach startowych znalazły się napoje izotoniczne i ciasteczka – małe rzeczy, a cieszą. Zwłaszcza że pakiet kosztował grosze 😉
Niestety, pogoda nie rozpieszczała od samego rana. Było zimno i mgliście. Mimo to udało mi się poprawić dotychczasowy wynik! Na mecie zegar pokazał 30:58. Nie złamałam 30 minut, ale i tak byłam mega dumna, bo pobiłam swój rekord po kontuzji. I to mimo tej cholernej Lipkowskiej!
Mimo kiepskiej pogody atmosfera była cudowna! Na trasie można było liczyć na wsparcie innych biegaczy, motywujące słowa i oklaski, a na mecie nie zabrakło dopingu. Na 5 km wystartowało ponad 120 osób, więc frekwencja była naprawdę spora. Poziom zawodników również był wysoki. Sama znalazłam się w drugiej połowie stawki. Na trasie można było spotkać sporo reprezentantów Góra Biega.
Trasa była dobrze oznaczona, a liczne osoby kierujące ruchem sprawiały, że wszystko przebiegało bezproblemowo. Bieg asfaltowy, ale nie bez wyzwań – najcięższy fragment to oczywiście Lipkowska! Zbiec było łatwo, ale później trzeba było jeszcze wrócić…
Podsumowując: świetna organizacja, cudowna atmosfera i wymagająca trasa. Zdecydowanie warto było wystartować! A teraz już tylko odpoczynek i regeneracja.”
Oli serdecznie gratulujemy udanego powrotu do formy i pokonania trudów trasy, a organizatorom dziękujemy za przygotowanie tak udanego wydarzenia!
☕️ Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę!
Portal Sportowa Góra Kalwaria redagujemy w 100% z pasji do lokalnego sportu. Twój wspierający gest pomaga nam opłacać serwery, dojazdy i rozwijać nasz sprzęt redakcyjny!












Dodaj komentarz