„Emocje przeżywa się inaczej, stojąc z boku i podpowiadając”. Prezes Korony po derbowym wygraniu w B-Klasie!

O niecodziennym przebiegu derbów, zastępczym sędzi ze świetną oceną, metamorfozie zespołu w drugiej połowie oraz asystującym bramkarzu rozmawialiśmy z Grzegorzem Gromadzkim, Prezesem Korony Góra Kalwaria, który w tym meczu poprowadził drugi zespół z ławki trenerskiej!

❓ Sportowa Góra Kalwaria: Jakie to uczucie zmienić na chwilę gabinet i stołek prezesa na emocje przy ławce trenerskiej?

🗣 Grzegorz Gromadzki: Bardzo pozytywne. Lubię emocje związane ze sportem i stąd tyle lat mojej obecności przy piłce nożnej. Rzeczywiście, zupełnie inaczej przeżywa się mecz, stojąc z boku i podpowiadając. Cieszy jednak fakt, że chłopaki przyjmowali nasze wskazówki i wdrażali je na boisku, co dało nam zamierzony efekt.

❓ Od początku nie brakowało kontrowersji – czy Pana zdaniem to spotkanie w ogóle powinno się odbyć, czy przepisy w takich sytuacjach po prostu mijają się z sensem?

🗣 Grzegorz Gromadzki: Rzeczywiście, sytuacja była niecodzienna i nie do końca wiedzieliśmy, jak do niej podejść. W końcu to mecz derbowy i obawiałem się, że może pojawić się sporo kontrowersji. Finalnie jednak Krzysiek (awaryjny sędzia) wywiązał się ze swojego zadania lepiej niż niejeden sędzia związkowy.

❓ Jak na derby przystało, na boisku nie brakowało twardej, męskiej walki. Czy uczulał Pan zespół na ten element w przedmeczowych założeniach?

🗣 Grzegorz Gromadzki: Mecz tego typu zawsze cechuje się dużą dawką walki i wszystko jest w porządku, dopóki odbywa się to w duchu fair play. Po raz kolejny podkreślę, że wybrany przez obie strony sędzia panował nad emocjami zawodników i obyło się bez chamskich zagranie. Wszystko przebiegało w atmosferze twardej, męskiej rywalizacji. Po meczu zawodnicy obu zespołów przybili sobie „piątki” – i dokładnie tak powinno to wyglądać.

❓ Co takiego padło w szatni podczas przerwy, że na drugą część meczu wyszła zupełnie inna drużyna?

🗣 Grzegorz Gromadzki: Wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy i nieco zmieniliśmy sposób, w jaki chcieliśmy rozgrywać piłkę, co przyniosło skutek. Cieszy mnie, że zawodnicy wzięli sobie te uwagi do serca i potrafili przenieść je na boisko. To pokazuje duży potencjał tej drużyny.

❓ Jakie cele i aspiracje stawiacie przed drugim zespołem Korony w tym sezonie?

🗣 Grzegorz Gromadzki: W zeszłym sezonie zabrakło nam jednego punktu do awansu. Zobaczymy, jak będzie tym razem. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale mnie przede wszystkim cieszy atmosfera w drużynie oraz frekwencja na treningach. To dowód na to, że ci chłopcy chcą się rozwijać. Potencjał w połączeniu z ciężką pracą na treningach na pewno przyniesie pozytywne rezultaty.

❓ Czy któryś z zawodników zaprezentował się dziś na tyle wyjątkowo, że zasłużył na indywidualne wyróżnienie?

🗣 Grzegorz Gromadzki: Cała drużyna zasłużyła na słowa uznania za to, że potrafiła odwrócić losy spotkania, i wszystkim im tego gratuluję. Warto jednak wyróżnić Karola Sznajdera – nasz bramkarz, który wszedł w drugiej połowie, zaliczył asystę przy bramce, a po jego kolejnym wznowieniu gry przeprowadziliśmy akcję zakończoną rzutem karnym.

Wielkie dzięki dla Prezesa za wywiad i gratulacje dla zespołu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *